Bio – nano technologia zmieniła klasyczne solary.

 

Naukowcy w tym roku po raz pierwszy zdołali połączyć biologiczną zasadę fotosyntezy z dotychczasowymi rozwiązaniami w oparciu o które skonstruowany jest standardowy panel słoneczny. Jak dotąd bowiem klasyczne baterie słoneczne zużywały się, w konsekwencji więc z upływem czasu były do wyrzucenia – o czym zdaje się zapominają dodawać sprzedawcy i entuzjaści ekologicznego pozyskiwania energii odnawialnej. Ponadto zanim jeszcze te urządzenia całkowicie się wyczerpią, to z dnia na dzień sukcesywnie zmniejsza się ich wydajność. Dzięki jednak najnowszym bionicznym technologiom układy takich kolektorów mogą same się regenerować. Bynajmniej, póki co jeszcze taka regeneracja trwa minimum dziesięć godzin, choć w naturze trwa to znacznie szybciej. Wszystko jednak jest jedynie kwestią czasu że i ten feler zostanie wydatnie poprawiony. Całość bowiem zasadza się na nano rurkach, zupełnie jak w roślinach. W ogóle można być większym optymistą w tejże technologii, jako że wszyscy jak dotąd gremialnie sobie chwalą odnawialne źródła energii. Pozyskiwanie jednak jak dotąd było swoją drogą, zaś utylizacja zużytych elementów jak kolektory swoją. Co prawda stosowany do nich krzem nie jest znacząco uciążliwy dla środowiska niemniej gdzieś trzeba go składować, względnie ponownie przetwarzać. Największym jednak problemem jest utylizacja jednak oleju stosowanego w tak zwanych kotłowniach solarnych, albowiem stosuje się w systemach solarnych kotłowni olej przekładniowe – a te ekologiczne nie są. Oczywiście jednak ten olej tak szybko się nie zużywa jak w przypadku olejów samochodowych, niemniej zawsze to jakiś mankament również. Jak widać każda technologia ma zalety i wady – ważne by nie zapominać.